Kraje

5 powodów, dla których warto aplikować o WHV do Nowej Zelandii

5 powodów, dla których warto aplikować o WHV do Nowej Zelandii

Jeśli już tak się składa, że spełniasz podstawowe warunki, żeby w ogóle zaaplikować o Working Holiday do NZ, to jedynym ograniczeniem dla otrzymania upragnionej wizy jest czas. Czas, w którym uzupełnisz wniosek o wizę na stronie www.immigration.govt.nz.
Z roku na rok, czas potrzebny do załapania się do setki wybrańców, którzy spakują bambetle i pojadą na drugi koniec świata łapać w płuca powiew młodzieńczej wolności unoszącej się w krystalicznie czystym nowozelandzkim powietrzu kurczy się w tempie błyskawicznym. Czy w takim razie warto brać udział w tym zamieszaniu?

Working holiday visaPrzypomnijmy zatem, jeśli:

1. w chwili aplikacji nie masz mniej niż 18 lat, ale i nie więcej niż 30

2. posiadasz równowartość środków w wysokości 4 200 NZD

3. nie byłeś karany i nie cierpisz na gruźlicę

4. nie przyznano Ci już tej wizy wcześniej

..to praktycznie masz zielone światło!

Jedyne co, możesz zrobić, żeby zwiększyć swoje szanse na otrzymanie upragnionej wizy, to dobrze przygotować się zawczasu. Założyć wcześniej konto na stronie, zapoznać się z arkuszem, uruchomić auto podpowiedzi w przeglądarce, a w kluczowym momencie z prędkością światła uzupełnić aplikację, ale o tym wszystkim pisaliśmy już w szczegółowym poradniku wcześniej.

Załóżmy jednak, że już Ci się udało i wyrwałeś w morderczej walce jedno ze stu miejsc.

Po co to wszystko?

1. Oszczędnośćoszczedznosc

Nie da się ukryć, że w wyobrażeniu większości z nas, Nowa Zelandia jawi się jako kraj przynajmniej drogi. Robiąc najprostszą kalkulację obejmującą bilet lotniczy, wypożyczenie auta, noclegi w hostelach, smakowanie lokalnego wyśmienitego wina, skoki na bungee i ze spadochronem, tak bardzo tu popularne oraz masę pozostałych atrakcji dedykowanych turystom, to wyjazd do Nowej Zelandii przestaje przypominać backpackerską Tajlandię. Jak to w takim razie zrobić, żeby ogarnąć to wszystko finansowo?

Oczywiście oprócz popularnych trików, takich jak spanie w samochodzie i wcinanie konserw, najprostszym jest znalezienie pracy na miejscu! I to właśnie umożliwia wiza Working Holiday. I bez obaw, nie utkniesz w kolejnej korporacji za biurkiem! Szykuj się raczej na kawiarnię, hostel, restaurację, zbiór owoców czy pomoc na farmie. Przyjemna praca, bez dużej odpowiedzialności.

Tylko pamiętaj, nie wolno mylić wyjazdu w ramach WHV z emigracją! To podstawowy błąd bardzo szybko prowadzący do frustracji na miejscu.
Założenie WHV jest takie, że podejmując dorywczą pracę tymczasową, wspomagasz swój budżet podczas podróży po Nowej Zelandii, a nie odkładasz na mieszkanie w Warszawie.

Czy w takim razie da się coś odłożyć? No jasne! Zawsze się da :)

2. Ludzie

Musisz wyjść do ludzi! Praca, którą będziesz wykonywał bezwzględnie tego wymaga! Nawet jeśli zazwyczaj wolisz własne towarzystwo, teraz masz wspaniałą szansę, żeby to zmienić! Przecież w życiu trzeba stawiać sobie wyzwania.

Na swojej drodze przez Nową Zelandię poznasz mnóstwo podobnych do Ciebie osób. Takich, które realizują właśnie marzenie swojego życia, pracują w podobny sposób i w związku z tym mają podobne priorytety. Spotkasz ich w pracy, po pracy, w drodze, na turystycznych szlakach, w kawiarni za rogiem. Poznaj ich historie, daj się zainspirować! Posłuchaj, co mają do powiedzenia.

Nowa Zelandia to kraj ludzi życzliwych. Tu dużym nietaktem jest zły humor i narzekanie. Liczy się za to uśmiech i pomoc, którą można komuś ofiarować. Kto wie, może wyjeżdżając z Nowej Zelandii nie zostawisz przyjaciół, a już rodzinę?

3. Relaks życia

Queenstown-10Życie na drugim końcu świata toczy się zupełnie innym rytmem. Tu wykonując uczciwą, nawet najbardziej podstawową pracę, nie musisz martwić się, czy wystarczy Ci do pierwszego. Daj sobie szansę zakosztować tego legendarnego „kiwi style”! Zwolnij na chwilę i poczuj, jak to jest żyć w kraju, w którym nic nie nie jest problemem i wszystko da się zrobić. Na jutro, nie na wczoraj! Gdzie zasady są po to, żeby ich przestrzegać i ułatwiać życie. I nikomu nie przychodzi do głowy, żeby je łamać.

Zbliż się do przyrody, która tutaj jest na wyciągnięcie ręki, pokochaj przestrzeń i spokój.

4. Kawa

Tak, jak Anglicy nie potrafią żyć bez herbaty, tak Nowozelandczycy bez kawy. Filiżanka Flat White, czyli podwójne espresso zalane ciepłym, ale niespienionym mlekiem, to podstawa. Cafe-4

Przyzwoitą kawę zrobioną przez baristę da się w Nowej Zelandii wypić nawet na największym odludziu. Filiżanka tego szlachetnego napoju wyznacza tu pewien rytm dnia, reguluje zachowania społeczne i jest symbolem sama w sobie. Kocham kawę i nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Cierpiałam bardzo w Azji, gdzie kawa była dość droga, a do tego niezbyt wybitna.

Jeśli zatem tak, jak ja jesteś kawoszem, to miejsce idealne dla Ciebie!

5. Nieograniczone możliwości – warto!

Sam stwórz sobie nieograniczone możliwości! Na prawdę warto! Nie czekaj, aż życie da Ci znak albo aż nadejdzie lepszy moment, bo możesz się nie doczekać. Daj sobie szansę. A kiedy już zakosztujesz tego nowozelandzkiego luzu, popijając flat white z kubka termicznego na górskim szlaku, poczujesz, że złapałeś wiatr w żagle, dałeś sobie radę na drugim końcu świata, że możesz wszystko, a świat stoi przed Tobą otworem!

No to teraz zostało Ci już tylko wziąć głęboki oddech, odpalić nasz poradnik i spokojnie odliczać do otwarcia aplikacji!

Powodzenia!

 

A jeśli nadal nie wiesz, o co to całe wielkie halo i czy warto, zerknij na zdjęcia!

 

4 Comments

  1. Travelling Milady
    31 maja 2016

    Ależ macie wspomnienia. Ja już za stara, ale pociesza mnie, że nie byłam karana.Jeszcze. Może wkrótce będę. Za gruźlicę. W Polsce wszystko jest możliwe:) Zazdroszczę tym wszystkim ludziom na świecie, żyjącym w miejscach, gdzie czas płynie wolniej, tylko dlatego, że styl życia odbiega od tego, jaki my znamy na co dzień. Mam nadzieję, że dotrę tam i ja. Pozdrowienia dla Was.

    Reply
    • andrzej
      7 grudnia 2016

      Wierutne wyimaginowane bzdury o nowej zelandji, wcale tu nie jest tak rajsko jak i cudownie jak sie wydaje ( pomijam widoki)
      Ludzie jak ludzie wszedzie sa tacy sami jeden ci pomoze a drugi chce cie wydymac na kase albo zrobic w wala, niema co dopisywac wymyslonych atutow tylko dlatego, ze Zelandia wyrobila sobie taka opinie w swiecie, ze jest „cudownym” krajem jak woda z Lichenia. Po prostu potrzebuja turystow bo to swietne zrodlo dochodu.

      Reply
      • Jo Gasieniec
        12 grudnia 2016

        Andrzej, coś nie poszło z pracą w NZ? Na oszustów można trafić wszędzie. A o gustach ponoć się nie dyskutuje 😉

        Reply
  2. Marta
    17 lutego 2016

    Próbowałam, niestety aplikacja zawiesiła mi się na info dot. paszportu.. Z początku nie wiedziałam co jest nie tak. Ale chyba zbyt krótka data ważności paszportu – 15.08.2017.. Szkoda, że się nie udało.. :(

    Reply

Komentuj