Kraje

Pho, najlepsza zupa w mieście!

Pho, najlepsza zupa w mieście!

Na rozgrzewkę: PHO!

Mówią, że jak zima, to musi być zimno. Taki mamy klimat.

No to od kilku dni mamy zimę, jak się patrzy. Dla mnie to wyjątkowy czas, bo śnieg widzę pierwszy raz od 3 lat! No ok, drugi, jeśli liczyć jednodniowy wypad w Karkonosze, tuż przed Świętami.

Jaram się jak dziecko w sklepie ze słodyczami. Chociaż to taka trochę zapobiegawcza radość. Trochę jak z oglądaniem burzy. Fajnie to wygląda, ale zza szyby. Z bezpiecznego, ciepłego miejsca. Spod koca, znad książki. Najlepiej z kubkiem gorącej herbaty z sokiem malinowym w ręce.

Nie ma co ukrywać, zimno jest! Nawet jeśli chwilo mrozy straciły na sile. I pomimo że jeszcze nie cierpię z tego powodu, to już zawczasu myślę, co zrobić, żeby jakoś tą zimę przetrwać.

No bo co mają zrobić ci, którzy jak ja, nie są fanami zimy?

Najlepiej ugotować wielki gar czegoś pysznego! A czemu nie Pho?

Na rozgrzewkę i poprawę humoru.

Skąd wzięło się Pho?

Zdania na temat pochodzenia Pho są mocno podzielone. Jedni mówią, że zupa wywodzi się z tradycji wietnamskiej, drudzy, że to francuska wariacja nt. wietnamskiej kuchni, przystosowana do europejskich podniebień. Danie dostępne wcześniej głównie na północy kraju, za sprawą Francuzów szybko stało się popularne w całym kraju. Nie da się też pominąć ich wkładu w recepturę zupy.

Wietnamczycy bowiem nie jadali wcześniej wołowiny. Zupy serwowali z mięsem drobiowym. Wołowina na stołach gościła sporadycznie. Woły stanowiły zbyt cenną siłę roboczą. Spór o pochodzenie Pho nie ustaje od lat.

Każdy broni swoich racji. Pojawiające się w wietnamskich źródłach wzmianki o Pho wskazują na pochodzenie słowa od nazwy regionalnego dania, klusek z wołowiną, które z czasem wyewoluowało do formy sytej zupy.

Tymczasem Francuzi obstają przy swoim, argumentując, że nazwa Pho wywodzi się od francuskiej nazwy wołowego gulaszu pot-au-feu (feu w tym przypadku oznacza ogień, znad ognia i czytane jako „fo” odpowiada dokładnie nazwie zupy).

Odstawmy jednak ten spór na bok, zupa stygnie!

Gdzie zjeść najlepsze Pho?

Przenieś się ze mną na hałaśliwe uliczki wietnamskiej stolicy. Nad dymiący żeliwny gar z gęstym wywarem. Do wielopokoleniowego drewnianego domu, w którym tradycja przekazywana jest z dziada pradziada. Gdzie gar Pho stoi na palenisku kilka godzin, wolno bulgocząc, a kobieta z dłońmi pociętymi zmarszczkami sieka aromatyczne zioła. Na haku obok niej wiszą płaty świeżego mięsa, a obok stoi miseczka z jajkami.

To tu, w wąskim zaułku, usiądziemy na plastikowych krzesełkach, przy plastikowym stole, pod leniwie kręcącym się wiatrakiem. Tylko niezbyt blisko krawężnika, żeby chociaż na chwilę odpocząć od przejeżdżających raz po raz skuterów i głośnego nawoływania obnośnych handlarzy. Na stoliku przed nami pojawią się miski z parującą zupą z noodlami i plastrami surowej wołowiny, podane z szerokim uśmiechem. Wyjmij z plastikowego koszyka pałeczki, dopraw zupę octem, dosyp groszki ptysiowe i jedz! To mój przepis na dobry humor!

A jeśli myślisz, że poniosła mnie fantazja, to wyprowadzę Cię z błędu!

To miejsce istnieje na prawdę! I jeśli kiedykolwiek znajdziesz się w Hanoi, nie zapomnij udać się na ulicę Bat Dan, pod numer 49. Rodzinna restauracja prowadzona jest od pokoleń. Nie ma nad nią wielkiego szyldu reklamowego. Nie ma tłumów turystów. Jest tylko adres. Niewielki pokój otwierany 2 razy dziennie i prosta lada na kółkach. W menu znajdują się tylko 3 pozycje, a przed wejściem ustawia się długa kolejka Wietnamczyków. Każdy chce zjeść najlepsze Pho w mieście!

Praktycznie:

1. Pho Bo – czyli wietnamski rosół z wołowiną oraz Pho Ga – wietnamski rosół z kurczakiem dostać można w każdej restauracji i garkuchni w Hanoi, jak również na terenie całego kraju.

2. Do najbardziej rekomendowanych przez mieszkańców Hanoi należy lokal przy Bat Dan 49, w Starym Mieście.

3. Porcja zupy kosztuje:

– Tai Nam (50,000 VND) – surowe mięso steakowe i łata

– Tai (45,000 VND) – Surowe mięso steakowe

– Chin (40,000 VND) – wypieczone mięso steakowe

4. Lokal otwierany jest dwa razy dziennie: 7:00-11:00 rano i 17:30-22:00 wieczorem. Najlepiej pojawić się w okolicach otwarcia, bo miejsce naprawdę cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców Hanoi i najlepsze kąski szybko się kończą :)

Komentuj