Kraje

Samochód w Nowej Zelandii – jak kupić i sprzedać?

Samochód w Nowej Zelandii – jak kupić i sprzedać?

Co jeszcze potrzebuję widzieć lub sprawdzić przed zakupem?

Można sprawdzić w internecie historię licznika kilometrów. Możliwość taka istnieje, ponieważ opłacając Rego, każdorazowo podaje się stan licznika. Jeśli został w którymś momencie rażąco zaniżony, będzie to widać na wykresie, jak na dłoni. Sprawdzenie historii licznika jest darmowe, a wszystko, czego potrzebujemy, to numer rejestracyjny samochodu, który następnie wpisujemy np. na tej stronie : Car Jam NZ

Ten sam serwis oferuje płatną usługę, która polega na dostarczeniu szczegółowych informacji o samochodzie, takich, jak na przykład liczba właścicieli, data ważności przeglądu czy rejestracji. Można też dowiedzieć się czy samochód jest krajowy czy importowany i przede wszystkim czy był importowany jako uszkodzony. Co najważniejsze, można też sprawdzić czy samochód nie jest obciążony jakimiś zobowiązaniami finansowymi. Warto to zrobić, bowiem jeśli kupimy samochód, na którym np. ustanowiono zabezpieczenie kredytu, a kredyt przestanie być spłacany, samochód zostanie nam odebrany i nie pomoże żadne tłumaczenie, że nie wiedzieliśmy i że to nie nasz kredyt, etc.

Informację o zabezpieczeniach ustanowionych na samochodzie można też dostać smsem. Można więc sprawdzić tą kwestię w momencie zakupu, a nie dzień czy dwa wcześniej, kiedy jest jeszcze czas, żeby właściciel wziął jakiś kredyt 😉 Więcej o sprawdzaniu smsem można przeczytać tutaj: TXTB4UBUY

Na stronie internetowej NZTA można też sprawdzić czy osoba podająca się za właściciela samochodu jest faktycznie właścicielem. Potrzebny jest do tego numer rejestracyjny samochodu oraz imię i nazwisko właściciela (Confirm Registered Person).

Na stronie Policji można natomiast sprawdzić czy samochód został zgłoszony jako kradziony. Wystarczy numer rejestracyjny (Stolen Vehicles).

Ostatnia sprawa – jeśli kupujemy samochód z nieważną rejestracją, trzeba będzie wnieść opłatę wstecz. Dla przykładu:  rejestracja była ważna do 14/02/2014, a kupuję samochód 01/03/2014 i opłacam rejestrację na 3 miesiące. Termin następnej opłaty wypadnie za 3 miesiące licząc od daty ważności ostatniej rejestracji, a nie od daty zakupu. W praktyce więc płacąc za 3 miesiące, skorzystamy tylko z dwóch i pół. Zwrot tej różnicy można wynegocjować z właścicielem w czasie zakupu.

Sprzedaż samochodu

To znacznie prostsze, niż zakup. Jeśli naszą podróż kończymy w dużym mieście, np. Auckland czy Christchurch, można udać się na giełdę i liczyć na szczęście i szybką sprzedaż samochodu. Lepszą opcją jest jednak ogłoszenie na Trade Me. Nie jest ono niestety darmowe, kosztuje 39 dolarów, zgodnie z tabelą opłat. Opłata jest jednak jednorazowa i jeśli samochód się nie sprzeda, można ponawiać ogłoszenie do skutku, bez kolejnych opłat.

Przed wystawieniem na sprzedaż należy oczywiście posprzątać w środku i umyć samochód – w końcu ludzie kupują oczami i nie inaczej jest w tym przypadku. Im więcej zdjęć w internecie, tym lepiej. Im dłuższy i pełniejszy opis, tym lepiej.

Po dogadaniu się z nabywcą i sprzedaniu samochodu, trzeba tylko poinformować NZTA o fakcie sprzedaży. W tym celu trzeba uzupełnić na poczcie formularz MR13A – bezpłatnie. Jeśli w pobliżu nie ma poczty, można zadzwonić do NZTA i załatwić to przez telefon, albo wysłać email: info@nzta.govt.nz. Teoretycznie jest możliwość poinformowania o zakupie lub sprzedaży za pośrednictwem formularza internetowego, ale do tego potrzebne jest nowozelandzki prawo jazdy, więc dla większości podróżników ta opcja odpada.

A co z ubezpieczeniem?

W Nowej Zelandii ubezpieczenie OC nie jest obowiązkowe. Jest oczywiście dostępne na rynku i dla świętego spokoju można je kupić, ale z tego co zaobserwowaliśmy, praktycznie nikt tego nie robi. My też jeździliśmy bez ubezpieczenia.

To już wszystko. Jeśli macie jakieś szczegółowe pytania, na które brakuje odpowiedzi w poradniku, zapraszamy do kontaktu emailowego albo do zadawania pytań w komentarzach.

Przeczytaj też:

Working Holiday Visa – Pierwsze kroki w Nowej Zelandii

oraz

Czym podróżować po Nowej Zelandii?

Komentuj