Kraje

Stop, zostajemy na dłużej!

Stop, zostajemy na dłużej!

Zwalniamy tempo, zostajemy na dłużej w Chiang Mai! Pożegnaliśmy naszych najlepszych przyjaciół (a właściwie moją siostrę i przyjaciela), zakończyliśmy wspólny etap podróży i od teraz nigdzie się nie spieszymy. Przez najbliższy miesiąc główna kwatera 4everMoments będzie mieścić się przy Thanon Santitham w Chiang Mai.

Okolica to dla nas istny raj: mnóstwo straganów z ulicznym jedzeniem, całodobowe Tesco Lotus Express, 7 Eleven, 5 aptek, szwarc, mydło, powidło, a turystów i turystycznych miejsc…zero. Zrezygnowaliśmy z poszukiwań  w ścisłym centrum głównie z powodu hałasu, wywindowanych cen i przygnębiającego widoku dedykowanych turystom pubów, w których zawsze przesiadują Ci sami ludzie.

Nasz pokój jest niewielki, ma ok. 20m2, WiFi, własną łazienkę, balkon i lodówkę. Do dyspozycji mamy również klimatyzację lub wiatrak, TV i duże dwuosobowe łóżko. Pokój udało się znaleźć w ciągu jednego dnia. Pożyczyliśmy rowery, objechaliśmy najpierw znalezione w internecie miejsca, potem pukaliśmy od drzwi do drzwi. Załatwienie ostatecznych formalności trwało chwilę. Ot oglądnięcie pokoju, płatność 5000THB za miesiąc z góry plus depozyt w wysokości równowartości miesięcznego czynszu, spisanie liczników i klucz jest nasz! Dojdzie nam jeszcze ryczałt za wodę 300THB i rozliczenie prądu (7THB za jednostkę). Znalezienie lokum na dłuższy, niż kilka dni wynajem w Chiang Mai nie stanowi problemu. Ze względu na masę szkół masażu i odwiedzających je uczniów, co chwilę widać ogłoszenia o pokojach do wynajęcia.

Teraz tylko musimy przedłużyć wizę, bierzemy się za nadrabianie blogowych zaległości i możemy w pełni chłonąć każdą chwilę!

 

2 Comments

  1. Gośka
    27 listopada 2013

    Świetnie się to wszystko czyta i ogląda. Nie mogę tylko znaleźć „odcinka” między Pekinem i Tajlandią :(
    Kolega też planuje linię transsyberyjską – już mu podałam link do Was 😉
    Trzymam za Was kciuki.

    Reply
    • Pchła
      27 listopada 2013

      Dzięki Gośka! Odcinek między Pekinem a Tajlandią przez Laos „się robi” 😉 jesteśmy na etapie uzupełniania zaległości, które nam się nagromadziły w Chinach przez spowolniony internet, myślę że to kwestia kilku następnych dni :) Pozdrawiamy i czekamy na pytania, jeśli będziemy w stanie z czymś pomóc 😉

      Reply

Komentuj