Kraje

а ты знаешь русский язык?

а ты знаешь русский язык?

Mówisz po rosyjsku? Jeśli nie, w Rosji będzie bardzo ciężko. Trzeba znać chociaż te przysłowiowe dwa słowa na krzyż i potrafić czytać tutejszy alfabet. Przekonaliśmy się o tym bardzo szybko po przyjeździe do Moskwy i cieszymy się, że potrafimy czytać i sklecić wspomniane dwa słowa. Pomimo zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi, w dalszym ciągu Moskwa nie jest gotowa na turystów z zachodniej Europy. Co prawda z Soczi do Moskwy kawał świata, ale z pewnością wiele osób zechce zobaczyć stolicę Rosji przy okazji. Prawie nikt nie mówi tutaj po angielsku, nazwy stacji i komunikaty w wagonach metra są wyłącznie po rosyjsku, tak samo nazwy ulic i różnych atrakcji turystycznych, wraz z ich opisami na tablicach informacyjnych. Podsumowując – szczątkowa znajomość języka jest absolutnie konieczna.

Do Moskwy przyjechaliśmy z Kijowa po około 15 godzinach podróży i dwóch kontrolach granicznych. Co ciekawe, kontrola przy wyjeździe z Ukrainy odbyła się ponad dwie godziny wcześniej niż kontrola rosyjska. Inaczej mówiąc, po uzyskaniu pieczątki ukraińskiej jechaliśmy jeszcze bóg wie ile kilometrów zanim spotkaliśmy rosyjskich celników. Mają tam chyba spory pas ziemi niczyjej :)

Lekko niewyspani, po dwukrotnym budzeniu na granicy, wysiedliśmy z pociągu i poszliśmy na stację metra, żeby pojechać do naszego hostelu, który mieścił się na obrzeżach Moskwy. Zdecydowaliśmy się na takie miejsce tylko i wyłącznie ze względu na cenę i dobrą komunikację metrem. Bilet kosztował 30 rubli, czyli sporo więcej niż w Kijowie, ale to nic. Stacje metra w Moskwie to prawdziwe dzieła sztuki i zabytki zarazem, więc można powiedzieć, że w cenie biletu jest wstęp do muzeum.

Hostel znaleźliśmy bez trudu i od razu wybraliśmy się na Plac Czerwony. Dojechaliśmy na miejsce i… niespodzianka – Plac zamknięty, nie ma wstępu. Wszędzie pełno policji i wojska, płot wokół Placu i bramki jak na lotnisku. Okazało się, że godzinę czy dwie wcześniej do serca Moskwy dotarła sztafeta z ogniem olimpijskim i urządzono wielką fetę, która będzie trwała od 6 do 9 października, czyli akurat dokładnie przez cały nasz pobyt. Rozczarowani obeszliśmy zamkniętą strefę dookoła, żeby zobaczyć chociaż Cerkiew Wasyla Błogosławionego. Po długim wieczornym spacerze postanowiliśmy wrócić na Plac Czerwony na następny dzień i spróbować szczęścia raz jeszcze. Znaleźliśmy najbliższą stację metra i wróciliśmy do hostelu, robiąc po drodze zakupy w jednym z licznych całodobowych marketów. Moskwa praktycznie nie śpi, prócz supermarketów czynnych 24h, bez trudu można znaleźć też całodobowe apteki, kwiaciarnie, a nawet warsztaty samochodowe.

W poniedziałek rano poszczęściło nam się i można już było wejść na Plac Czerwony. No, może nie całkiem, bo centrum placu dalej było ogrodzone, ale dało się przynajmniej przejść przez Plac i zobaczyć wszystko, co ma do zaoferowania. Obejrzeliśmy też Sobór Chrystusa Zbawiciela, największą cerkiew prawosławną na świecie. Jest piękna i robi ogromne wrażenie. Z pobliskiego mostu był fantastyczny widok na Kreml, zrobiliśmy sporo zdjęć i ruszyliśmy na ulicę Stary Arbat, czyli dawne centrum Moskwy, przy której mieszkał nawet sam Puszkin, jak wyczytaliśmy gdzieś w internecie. Ulica nie powaliła nas jednak ani architekturą ani klimatem, obecnie to zwykły deptak handlowy, a przy domu Puszkina była tablica z informacją (po rosyjsku, a jakże), że mieszkał on tam zaledwie 3 miesiące…

Niestety pogoda tego dnia nie sprzyjała pieszym wędrówkom, a do tego zaczynało się ściemniać, więc wróciliśmy do hostelu, zwiedzając po drodze jeszcze kilka ciekawszych stacji metra. Pozostały czas spędziliśmy na przygotowaniach przed dalszą podróżą. Sporządziliśmy listę rzeczy do zrobienia, wybraliśmy się na drobne zakupy, naładowaliśmy wszystkie możliwe akumulatory do sprzętu elektronicznego i przygotowaliśmy nawet jajka na twardo :)

Dziś rano szybko zebraliśmy się i opuściliśmy hostel. Przyjechaliśmy na dworzec Jarosławski zostawić plecaki w przechowalni bagażu. Koszt najniższy nie jest, bo doba kosztuje 140 rubli, ale nasz pociąg odjeżdża chwilę po północy, więc chcieliśmy uwolnić się od plecaków, żeby spędzić aktywnie ostatni cały dzień w Moskwie. Obejrzeliśmy dworzec Leningradzki i Kazański, wybraliśmy się na długi spacer po okolicy i znaleźliśmy supermarket z rozsądnymi cenami, w którym za chwilę zaopatrzymy się na najbliższe pięć dni.

Powoli żegnamy się z cywilizacją, a póki co poniżej wrzucamy kilka zdjęć na zaostrzenie apetytu. Pozostałe przygotujemy, jak tylko dojedziemy na miejsce. Bon voyage!

Cerkiew Wasyla BlCerkiew Wasyla Błogosławionego przy Placu CzerwonymTeatr BolszojTeatr BolszojSobór ChZSobór Chrystusa ZbawicielaPomnik SzolohowaPomnik SzołohowaPomnik Karola MarksaPomnik Karola MarksaPlac CzerwonyPaństwowe Muzeum HistorycznePchla pod Soborem ChZPchła z Soborem Chrystusa Zbawiciela w tleMZSBudynek Rosyjskiego MSZ..i tu krótka anegdota z czasów studenckich mojej mamy. Podczas swojej wizyty w Moskwie została zapytana, czy podoba jej Pałac Kultury. Migając się dłuższą chwilę od odpowiedzi, usłyszała „no widzisz, a my mamy takich 7”. Faktycznie. Mają.

LeninWiadomo :)

brama Soboru Chrystusa ZbawicielaFragment bramy przy Soborze Chrystusa Zbawiciela

Handel sztukąMoskiewskie parki mają niepowtarzalny klimat, oprócz masy pomników, można w nich spotkać żywo dyskutujących ludzi, szachistów, a nawet handlarzy „sztuką” PodwórkoTakie podwórka niestety nie należą do rzadkości, wystarczy zejść z głównej ulicy i odejść kawałek dalej.

MapaMapa świata 3D w centrum Moskwy

Cerkwiew Wasyla BlogoslawionegoCerkiew Wasyla Błogosławionego nocą

Przy Cerkwi Wasyla BłogosławionegoJesień na terenie kompleksu Cekrwi Wasyla Błogosławionego

Przed Cerkwią Wasyla Błogosławionegooraz pomnik Minina i Pożarskiego tuż przed Cerkwią

Plac CzerwonyWidok na plac Czerwony i Państwowe Muzeum Narodowe

Plac czerwony 2

MuzeumBrama miejska na Placu Czerwonym

KremlPchła, a w tle Kreml Moskiewski

Dzwonnica Iwana WielkiegoDzwonnica Iwana Wielkiego

wieża 3Fragment muru okalającego Kreml wraz z basztą

Widok na rzekę Moskwę.Widok na rzekę Moskwę i pomnik Piotra Wielkiego, wzniesiony na cześć rosyjskiej marynarki wojennej.

PanoramaPanorama Moskwy nocą

DSC02486Żeby udowodnić liczbę Pałaców Kultury w Moskwie, na załączonej fotografii widać aż dwa.

Dworzec JaroslawskiDworzec Jarosławski, z którego odjeżdżają pociągi kolei transsyberyjskiej.

Komentuj