Kraje

Glastonbury

Posted by in Anglia, Festiwale | No Comments
Glastonbury

Witajcie po długiej przerwie! Przepraszamy za ciszę, ale nie bardzo mamy czas, żeby prowadzić bloga na bieżąco. Codziennie pracujemy po kilkanaście godzin i wieczorem mamy siłę tylko na kolację, prysznic (nie zawsze) i krótki spacer do naszej przyczepy kempingowej, żeby położyć się spać.

Za nami festiwal Isle of Wight – minął szybko, bo pracowaliśmy ciężko od rana do wieczora. Pogoda niestety nie dopisała i mieliśmy deszcz prawie cały czas, ale to nie przeszkodziło cieszyć się festiwalem, kiedy na scenie pojawił się Bon Jovi! Nie ma to jak usłyszeć ‚It’s my life’ na żywo :) Pomimo, że byliśmy w czasie jego występu w pracy, widzieliśmy wszystko, bo byliśmy dokładnie naprzeciwko sceny.

Jutro o 5 rano jedziemy na Glastonbury – największy i najbardziej chyba oczekiwany festiwal tego roku. Razem z pracownikami ma być około 300 tysięcy osób. Taki event będzie wyglądał jak małe miasteczko :) Po powrocie postaramy się zamieścić zdjęcia, powinniśmy mieć wtedy trochę więcej czasu. Niestety wracamy dopiero 1 albo 2 lipca, więc przyjdzie na nie poczekać, bo nie zabieramy ze sobą komputera pod namiot – kemping, na którym śpimy jest publiczny.

Dziś kolejny dzień pracowaliśmy koło 12 godzin, więc jesteśmy wykończeni. Piszę posta w przerwie między praniem, pakowaniem się i odpoczywaniem. Właśnie, wspomniałem, że śpimy w przyczepie – mamy swoje małe 4 kąty :) Kupiliśmy nawet ostatnio kołdrę i poduszki, żeby nie spać w śpiworach każdego dnia. Niestety nie możemy zabrać przyczepy ze sobą na festiwal, musimy wtedy spać w namiocie. Jednak na te kilka dni między festiwalami dobrze mieć swoje miejsce, które jest trochę większe niż namiot :) Przyczepa jest stara i pełna pająków, ale nie takie warunki przyjdzie nam jeszcze przetrwać w czasie naszej podróży. Mamy za to prąd i nawet działającą lodówkę!

Pozwolę sobie zakończyć ten wpis, bo zostało nam kilka godzin snu, a musimy jeszcze przygotować plecaki na najbliższe 10 dni na festiwalu. Na szczęście jutro ani ja, ani Pchła nie musimy prowadzić ‚firmowego’ 4×4 z przyczepą, więc  możemy być lekko nieprzytomni 😉 Odezwiemy się najszybciej jak to możliwe!

P.S. Słyszałem, że we Wrocławiu panują tropikalne temperatury? U nas typowe angielskie lato: chmury, wiatr, trochę deszczu, trochę słońca i temperatury poniżej 20 stopni w ciągu dnia…

Komentuj